Co by było gdyby tak pójść do przodu? Krótka refleksja na temat czasu

Witajcie :)

Powracam po dłuższej przerwie. Muszę przyznać, że brakowało mi tego dźwięku stukających klawiszy laptopa :).

Dzisiejszy wpis będzie troszkę inny niż zwykle. Pierwotnie w moim zamyśle była książka, którą niedawno przeczytałam. Ostatecznie jednak postanowiłam przełożyć ten wpis na jutrzejszy dzień .
Tym razem chciałabym poruszyć pewnien temat bez odniesień do literatury. 

Czas. Czym tak naprawdę jest? Zegarem z kukułką w babcinym salonie? Upływającym bezpowrotnie dniem? Każdym pojedyńczym oddechem? Dlaczego o to pytam? Chociażby dlatego, że tak często z ust ludzkich pada słowo " Mam jeszcze czas". Idealna wymówka , prawda? Nikt jednak nie powiedział ile mamy szans na to by wreszcie zrealizować , to o czym marzymy? Ile jeszcze limitu bezczynności nam pozostało? Ile niewypowiedzianych słów utknęło w gardle ? Ile wewnętrznych blokad należy jeszcze przeskoczyć aby przestać jedynie śnić , a zacząć naprawdę żyć? Wyobraź sobie , że każdy dzień to jedna okazja. Jeden prezent. Ile już takich podarków wyrzuciliśmy do kosza, a ile jeszcze wyrzucimy? Każdego dnia wstajesz i mówisz sobie "Dzisiaj to osiągnę."" Nie przestraszę się." Nie będę tchórzem". Ale wiesz co? To tylko i wyłącznie słowa. Powtarzane nawet co godzinę niczego nie zmienią jeśli nie pokonasz swojego strachu. Paraliżu , który ogranicza Twoje działanie do codziennego zastanawiania się " Co by było gdyby...?" 
Czas nie leczy ran. Nie jest lekarzem. Nie licz więc, że każdy Twój problem uleczą uciekające minuty i przemijające miesiące. Dopóki sam nie uwierzysz w siebie i nie postawisz kroku naprzód, dopóty pozostaniesz niewolnikiem tego co było i tego co mogłoby być gdyby nie ten nawyk bierności.



Żyjemy w świecie prędkości . Jest to jednak świat coraz bardziej zamknięty. Co powiedzą inni? Co sobie o mnie pomyślą ? Czy się nie ośmieszę? Czy znowu będę niewidzialny? A może wręcz przeciwnie dostrzegą mnie, ale w negatywnym świetle? Ile takich pytań każdego dnia psuje nasze marzenia? Jak wiele jeszcze musi ich powstać by człowiek przestał bawić się w jasnowidza?
Czy tak musi wyglądać życie ? Pomiędzy iluzją, A prawdą. Pomiędzy fałszem, a wrażliwością. Wreszcie pomiędzy prawdziwym "ja", a "ja", które widzi otoczenie. 

Milczenie jest złotem. Nieprawda. Gdyby tak było nie żałowalibyśmy przemilczanych słów...


Na dzisiaj kończę moją krótką refleksję :)

Do zobaczenia :)

Cytat na dziś :" Czas, im bardziej jest pusty, tym szybciej płynie. Życie pozbawione znaczenia przemyka obok, jak pociąg niezatrzymujący się na stacji". ~ Carlos Ruiz Zafón~

Komentarze

Popularne posty