Reaktywacja bloga pod nową nazwą

 Witajcie :) 

Początkiem lipca podjęłam decyzję o utworzeniu strony na Facebooku (Literacko-muzyczna uczta). Chciałam za jej pośrednictwem dzielić się tym, co sprawia mi radość, a co sama tak naprawdę wciąż zgłębiam. Mowa o literaturze i muzyce klasycznej i filmowej. Po stworzeniu paru wpisów doszłam do wniosku, że marzy mi się kolejny krok. Przyznam, że wiąże się on z pewnymi obawami, ale wiem też, że czasami należy podejmować ryzyko, aby móc w pełni cieszyć się realizacją tego, co nam w duszy gra :). Nie chciałam tworzyć nowego bloga ze względu na sentyment do tego miejsca oraz na tą samą tematykę, która będzie tutaj poruszana.   

 Nazwa: 

Skoro mówimy o uczcie dla podniebienia, warto również zadbać o inne zmysły, a konkretnie o oczy i uszy, które także zasługują na najlepsze smaczki ;).

W ramach nowego wstępu parę słów o mnie:

Jestem studentką trzeciego roku filologii hiszpańskiej. Moje studia przywróciły mi coś, co tak naprawdę na pewien czas utraciłam - miłość do książek. Będąc w szkole podstawowej i gimnazjum dosłownie je pochłaniałam. Czytałam po trzy, cztery naraz. W liceum moje uczucia ochłodziły się. To właśnie wtedy poczułam, że wraz z wiekiem moje oczekiwania względem literatury zmieniły się radykalnie. Zaczęłam wtedy sięgać po literackie klasyki. Powieścią, która mnie ocaliła było Sto lat samotności Gabriela Garcíi Márqueza.  Pokazała mi ona, że prawdziwa książka, to taka do której możesz powrócić po latach, a ona wciąż ma ci coś do zaoferowania. Tak było w moim przypadku. Po pierwszym spotkaniu w 2018, powróciłam do niej w tym roku, tym razem w charakterze lektury. Jak można się spodziewać dostrzegłam w niej wiele nowości.

Moje studia przyniosły mi także kolejne, dość świeże zainteresowanie muzyką filmową. Wszystko za sprawą  cudownej ścieżki dźwiękowej Ennio Morricone do filmu Misja w reżyserii Rolanda Joffé. Mieliśmy za zadanie obejrzeć go w ramach jednych z zajęć.  

Dziękuję za uwagę i do zobaczenia w kolejnych wpisach :)



 

Komentarze

Popularne posty