Muzyczna głębia #3 : oczyszczający purpurowy deszcz w piosence Princa

Witajcie ☺

W związku z wczorajszymi problemami z internetem wpis , który powinien zostać opublikowany w niedzielę ma swą premierę w poniedziałek  :)
Dzisiaj już po raz trzeci będziemy zagłębiać się w tekst utworu muzycznego.  Tym razem wybrałam kawałek Princa zatytułowany Purple Rain . Kiedy po raz pierwszy usłyszałam te piosenkę od razu zrozumiałam,  że jest w niej coś magicznego.  Samo brzmienie powtarzanych w referenie słów " purple rain " nastraja do refleksji , bo czym tak naprawdę jest purpurowy deszcz?

Zgodnie z prawidłową interpretacją utworu opowiadającego  historię człowieka,  który stara się przekazać zakochanej w nim kobiecie,  że nie mogą być razem ze względu na to, że nie odwzajemnia on jej uczuć , purpurowy deszcz może symbolizować pewnego rodzaju oczyszczanie. Dziewczyna będzie mogła zacząć od nowa i przestanie żywić nadzieje wobec tego, co nigdy się nie ziści.

Nigdy nie chciałem
w żaden sposób Cię zasmucić
Nigdy nie chciałem sprawić Ci żadnego bólu
Chciałem tylko raz jedyny zobaczyć jak się śmiejesz
Chciałem tylko zobaczyć jak się śmiejesz w purpurowym deszczu

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Chciałem jedynie zobaczyć jak się kąpiesz w purpurowym deszczu

Nigdy nie chciałem być Twym weekendowym kochankiem
Chciałem jedynie być kimś w rodzaju przyjaciela
Kochanie, nigdy nie mógłbym ukraść Cię innemu
To taka szkoda, że nasza przyjaźń musiała się zakończyć

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Chciałem jedynie zobaczyć Cię pod purpurowym deszczem

Kochanie, wiem, wiem, ja wiem. że czasy się zmieniają
To jest czas, gdy wszyscy sięgamy po coś nowego
To znaczy, że Ty też
Mówisz, że potrzebujesz przywódcy
Lecz nie wygląda, byś mogła się zdecydować
Sądzę, że lepiej już skończ z tym
I pozwól mi wprowadzić się w purpurowy deszcz

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...
Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Jeśli wiesz o czym śpiewam tu, powyżej
Chodź, wyciągnij swoją dłoń

Purpurowy deszcz... Purpurowy deszcz...

Chcę jedynie widzieć Cię, chcę jedynie widzieć Cię
W purpurowym deszczu


Zanim jednak zapoznałam się z dokładnym tłumaczeniem interpretowałam  ten tytuł nieco inaczej . Ze względu na kolor jak i niezwykłość takiego zjawiska uznałam purpurowy bądź jeżeli ktoś woli fioletowy deszcz za metaforę czegoś nierealnego,a zarazem bardzo upragnionego.   


Czego nauczyłam się z tej piosenki?  
Przede wszystkim tego ,że nie zawsze nasze pragnienia muszą znaleźć odzwierciedlenie w rzeczywistości.  Życie jest niczym koło fortuny.  Każdy dzień kryje w sobie mnóstwo tajemnic , a my jesteśmy tylko ludźmi i ,o ile możemy mieć wpływ na nasze wybory ,o tyle wybory innych nie zawsze pokrywają się z naszymi oczekiwaniami. Nie można nikogo zmusić do uczuć. One są albo ich nie ma . Dlatego czasami warto zrozumieć kiedy odpuścić i dać sobie szansę na nowy początek. 
 Nasze życie niejednokrotnie przypomina  sztukę antyczną. Tak samo jak w niej doświadczamy w nim wielu momentów tak zwanego katharsis,  które to w tragedii greckiej stanowiło chwilę oczyszczania z ogromu emocji , które wywołała na widzach odgrywana sztuka. Arystoteles tworząc tą zasadę w swoim dziele zatytułowanym "Poetyka"  skonstruował zatem  mechanizm nie tylko świata teatru , ale i świata realnego. 
Wracając do pierwotnego tematu , którym tak naprawdę nie jest deszcz , a oczyszczenie , które wcale nie musi dotyczyć tylko i wyłącznie negatywnych emocji. Czasami dzięki niektórym ludziom, wydarzeniom czy książkom jesteśmy w stanie dostrzeć, to czego nie rozumieliśmy bądź to czego pojąć nie chcieliśmy. Bardzo często jesteśmy uparci. Wmawiamy sobie coś, co w rzeczywistości nie jest nam pisane . I nie dzieje się tak dlatego , że na to nie zasłużyliśmy tylko dlatego, że upragniona przez nas ścieżka w istocie nie mogłaby podarować nam szczęścia. Nie piszę tego tylko w kontekście uczuć , ale ogólnie. Pewnie zdziwi Was taki pogląd zważywszy na to jak często piszę o marzeniach i o tym aby walczyć o ich spełnienie. Nie zmieniłam w tej sprawie zdania. W tym przypadku mam na myśli nie tyle marzenia, ale strach przed tym co prawdziwe. Ile razy obierałeś sobie za cel , coś czego tak naprawdę wcale nie chciałeś realizować? Po prostu potrzebowałeś punktu zaczepienia, bezpiecznej przystani do której możesz podpłynąć za każdym razem kiedy szara rzeczywistość nudzi Cię swą pospolitością i wyblakłością. Dlatego dzisiaj mam do Ciebie pytanie . Czego tak naprawdę pragniesz ?  




Do zobaczenia w piątek :) 
Cytat na dziś : "Nie zawsze to czego pragniesz jest tym czego potrzebujesz" ~Michael Bolton " A time for letting go " ~





Komentarze

Prześlij komentarz

Witaj drogi Czytelniku :) . Każdy Twój pozytywny komentarz doda mi kolejnej dawki motywacji . Na moim blogu jest przyjmowana jedynie konstruktywna krytyka. wszelki spam lub obraźliwe komentarze nie będą tolerowane .

Popularne posty