Bycie sobą i wyobraźnia , czyli czego możesz nauczyć się od Ani z Zielonego Wzgórza
Witajcie :)
Dzisiejszy wpis będzie zainspirowany jedną z moich ulubionych książkowych bohaterek. Mowa o rudowłosej Ani z Zielonego Wzgórza, której wyobraźnia zdaje się nie posiadać granic :) .
Czego nauczyłam się od Ani ?
Przede wszystkim tego ,że nie należy wstydzić się własnej odmienności. Każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju dlatego też nie warto na siłę upodabniać się do innych ludzi. Naturalnie dużo łatwiej jest wtopić się tło dopasowując swoje poglądy i marzenia do poglądów i marzeń pozostałej części populacji. Jednak pójście na tak zwaną łatwiznę i tym razem pokazuj swoją negatywną stronę. Dlaczego będąc oryginałem za wszelką cenę staramy się być kopią? Przyglądając się spojrzeniu na świat Ani wielu z nas może wydawać się ono co najmniej dziwaczne o ile nie szalone w niektórych momentach. Pomimo dysaprobaty niektórych ludzi , a także ciężkich przeżyć dziewczynka nie poddała się i nie pozwoliła na to aby zatracić prawdziwą siebie.
Dzięki lekturze tej książki mogłam też dostrzeć jak wielkim skarbem jest wyobraźnia. Potrafi ona sprawić, że każda nawet najmniejsza rzecz może urosnąć do rangi arcydzieła. Przykładem na to może być chociażby pospolite jezioro Barrych , które Ania ochrzciła imieniem Jezioro Lśniących Wód.
Rozejrzyj się wokół . Istnieje tyle piękna. Nie musi ono ozdabiać okładek kolorowych magazynów czy być pokazywane w wieczornych wiadomościach aby można je było docenić. Skrywa się ono w szczerym uśmiechu, dobrym słowie , w polnych kwiatach czy w najzwyklejszych porannych promykach słońca .
Wyobraźnia skłania do refleksji ale jest też świetną siłą napędową do działania. Jeżeli potrafisz marzyć , to potrafisz też to osiągnąć. Tak więc o ile Twoim marzeniem nie jest zostanie barwnym motylem lub skrzydlatą wróżką nie stój w miejscu tylko działaj ! :)
Do zobaczenia jutro :)
Cytat na dziś :
Dzisiejszy wpis będzie zainspirowany jedną z moich ulubionych książkowych bohaterek. Mowa o rudowłosej Ani z Zielonego Wzgórza, której wyobraźnia zdaje się nie posiadać granic :) .
Czego nauczyłam się od Ani ?
Przede wszystkim tego ,że nie należy wstydzić się własnej odmienności. Każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju dlatego też nie warto na siłę upodabniać się do innych ludzi. Naturalnie dużo łatwiej jest wtopić się tło dopasowując swoje poglądy i marzenia do poglądów i marzeń pozostałej części populacji. Jednak pójście na tak zwaną łatwiznę i tym razem pokazuj swoją negatywną stronę. Dlaczego będąc oryginałem za wszelką cenę staramy się być kopią? Przyglądając się spojrzeniu na świat Ani wielu z nas może wydawać się ono co najmniej dziwaczne o ile nie szalone w niektórych momentach. Pomimo dysaprobaty niektórych ludzi , a także ciężkich przeżyć dziewczynka nie poddała się i nie pozwoliła na to aby zatracić prawdziwą siebie.
Dzięki lekturze tej książki mogłam też dostrzeć jak wielkim skarbem jest wyobraźnia. Potrafi ona sprawić, że każda nawet najmniejsza rzecz może urosnąć do rangi arcydzieła. Przykładem na to może być chociażby pospolite jezioro Barrych , które Ania ochrzciła imieniem Jezioro Lśniących Wód.
Rozejrzyj się wokół . Istnieje tyle piękna. Nie musi ono ozdabiać okładek kolorowych magazynów czy być pokazywane w wieczornych wiadomościach aby można je było docenić. Skrywa się ono w szczerym uśmiechu, dobrym słowie , w polnych kwiatach czy w najzwyklejszych porannych promykach słońca .
Wyobraźnia skłania do refleksji ale jest też świetną siłą napędową do działania. Jeżeli potrafisz marzyć , to potrafisz też to osiągnąć. Tak więc o ile Twoim marzeniem nie jest zostanie barwnym motylem lub skrzydlatą wróżką nie stój w miejscu tylko działaj ! :)
Do zobaczenia jutro :)
Cytat na dziś :
Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe. ~Albert Einstein ~


Ania z Zielonego Wzgórza to jedna z moich ulubionych lektur z czasów szkoły podstawowej :) jak ja szaleńczo kochałam tą książkę :D zresztą nadal mam do niej niezwykły sentyment :) Ania to postać specyficzna :) tak jak napisałaś uczy być sobą i tego że nie warto wstydzić się swojej odmienności :) przyznam że na końcu tej powieści płakałam ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
mojaszafamodnaszafa.blogspot.com
Świetne są też pozostałe książki o Ani ale jednak ta pierwsza jest wyjątkowa. Ja płakałam w momencie śmierci Mateusza . Pozdrawiam 😀
Usuń